Jakiś czas temu zostałam Ambasadorką sklepu AleDobre.pl, co widać po banerkach, które pojawiły się na blogu. Wiele razy kupowałam w tym sklepie i za każdym razem byłam pod wrażeniem jakości produktów, miłej obsługi i staranności w pakowaniu paczek. Tym bardziej ucieszyłam się, gdy nawiązaliśmy współpracę :)
W pierwszej paczce otrzymałam Tłuszcz w spray'u Bake Easy do spryskiwania form przed pieczeniem firmy Wilton. Początkowo byłam sceptycznie nastawiona, bo czym może zaskoczyć mnie ten spray, skoro od dawna używam spryskiwacza do tłuszczu, z którego jestem zadowolona? Zmieniłam zdanie po pierwszym użyciu, ale o tym przeczytacie poniżej.
Na pierwszy ogień do wypróbowania tego spray'u wybrałam przepis bardzo dobrze przeze mnie znany i lubiany przez moje koleżanki, którym często wypiekam sernik z rosą. Przepis wykorzystywałam wiele razy z różnymi modyfikacjami, więc postanowiłam podzielić się z Wami jedną z tych "ulepszonych" wersji - sernik wychodzi dużo bardziej puszysty i ma większą pianę, jest też odrobinę słodszy. Zdradzę Wam też sekret pojawiania się rosy na pianie, bo teraz już wiem od czego zależy jej pojawianie się :)
Ciasto na spód sernika:
300g mąki
100g margaryny
70g cukru (ok. 1/3 szklanki)
1 jajko
3 łyżki kwaśnej śmietany
2 łyżeczki proszku do pieczenia lekko czubate
Z podanych składników zagnieść ciasto, włożyć na 30 minut do lodówki.
Blachę do ciasta o wymiarach 40x25cm tradycyjnie smarowałam masłem, następnie oprószałam mąką i rozwałkowywałam na niej ciasto, tak by nachodziło także na boki blachy. Tym razem spryskałam całą blachę tłuszczem w spray'u Bake Easy, więc zajęło mi to chwilkę, blacha była pokryta tylko samym tłuszczem, bez wysypywania bułką tartą czy mąką. Następnie rozwałkowałam na niej ciasto.
300g mąki
100g margaryny
70g cukru (ok. 1/3 szklanki)
1 jajko
3 łyżki kwaśnej śmietany
2 łyżeczki proszku do pieczenia lekko czubate
Z podanych składników zagnieść ciasto, włożyć na 30 minut do lodówki.
Blachę do ciasta o wymiarach 40x25cm tradycyjnie smarowałam masłem, następnie oprószałam mąką i rozwałkowywałam na niej ciasto, tak by nachodziło także na boki blachy. Tym razem spryskałam całą blachę tłuszczem w spray'u Bake Easy, więc zajęło mi to chwilkę, blacha była pokryta tylko samym tłuszczem, bez wysypywania bułką tartą czy mąką. Następnie rozwałkowałam na niej ciasto.
Masa serowa:
1kg sera (używam mielonego w wiaderku)
2 jajka
6 żółtek (białka zostawić na pianę)
1 szkl. cukru
2 op. cukru waniliowego
2 budynie śmietankowe lub waniliowe
3 szkl. mleka 3,2%
1/2 szkl. oleju
Ubić 2 jajka, 6 żółtek z cukrem i cukrem waniliowym. Do ubijanej masy dodawać po 1 łyżce sera, następnie proszek budyniowy oraz mleko i olej. Przygotowaną w ten sposób masę (jest bardzo rzadka) przelać do przygotowanej wcześniej formy z ciastem. Wstawić do nagrzanego piekarnika do 180 stopni i piec 50 minut.
1kg sera (używam mielonego w wiaderku)
2 jajka
6 żółtek (białka zostawić na pianę)
1 szkl. cukru
2 op. cukru waniliowego
2 budynie śmietankowe lub waniliowe
3 szkl. mleka 3,2%
1/2 szkl. oleju
Ubić 2 jajka, 6 żółtek z cukrem i cukrem waniliowym. Do ubijanej masy dodawać po 1 łyżce sera, następnie proszek budyniowy oraz mleko i olej. Przygotowaną w ten sposób masę (jest bardzo rzadka) przelać do przygotowanej wcześniej formy z ciastem. Wstawić do nagrzanego piekarnika do 180 stopni i piec 50 minut.
Piana z białek:
9 białek
9 białek
1 szkl. cukru
Ubić na sztywno pianę z białek wraz z cukrem, ok. 8-10 minut. Nałożyć na upieczony gorący sernik, wstawić ponownie do piekarnika na ok. 25 minut i piec w 150 stopniach. Ważne jest, by piana była lekko brązowa, bo na ciemniejszej nie pojawi się rosa (lub pojawi się w małej ilości).
Ubić na sztywno pianę z białek wraz z cukrem, ok. 8-10 minut. Nałożyć na upieczony gorący sernik, wstawić ponownie do piekarnika na ok. 25 minut i piec w 150 stopniach. Ważne jest, by piana była lekko brązowa, bo na ciemniejszej nie pojawi się rosa (lub pojawi się w małej ilości).
![]() | |
| Jeśli piana będzie jasnobrązowa, po ok. pół godzinie pojawi się na niej złota rosa. |
Smacznego!
Wiecie co mnie najbardziej zdziwiło przy zastosowaniu tego tłuszczu w spray'u? Otóż to, że gdy sernik lekko opadł (nieznacznie zawsze opada), jego boki same równo odkleiły się od formy do ciasta. Rewelacja! Już wiem, że tłuszcz ten będzie niezastąpiony przy pieczeniu w metalowych formach o bardziej skomplikowanych kształtach, które do tej pory omijałam. Muffinki w kształcie misiów czy motywów świątecznych od dziś będę przygotowywała dużo szybciej i bez żmudnego posypywania mąką po wysmarowaniu blaszki, a potem mycia w jej zakamarkach resztek przyklejonego ciasta :) Będzie też niezastąpiony w ferworze przygotowań na każdą większą imprezę i święta, gdy cały dzień spędzam w kuchni na przygotowywaniu ciast. Polecam wszystkim!!!
![]() |
| Sernik z zastosowaniem tłuszczu w spray'u sam odkleja się od boków blachy. Rewelacja! |









